Wyobraź sobie letnią burzę. Woda leje się strumieniami. Twój zbiornik na deszczówkę (nawet ten duży, 5000 litrów) napełnia się w 20 minut. Deszcz pada dalej. Co dzieje się z wodą, która nie mieści się w zbiorniku?
Jeśli nie przewidziałeś przelewu awaryjnego, woda zacznie wybijać rurami spustowymi, zaleje elewację albo – co gorsza – cofnie się i wypchnie dekiel zbiornika, robiąc gejzer na środku trawnika. Każdy magazyn musi mieć „bezpiecznik”.
Gdzie legalnie odprowadzić nadmiar wody z przelewu?
Nadmiar wody deszczowej można odprowadzić do studni chłonnej, skrzynek rozsączających na własnym terenie lub do kanalizacji deszczowej (za zgodą gestora sieci), ale surowo zabronione jest wpinanie przelewu do kanalizacji sanitarnej.
To najważniejsza zasada prawna. Kanalizacja sanitarna (ściekowa) jest tylko na ścieki z domu. Jeśli wpuścisz tam deszczówkę, podczas ulewy przeciążysz oczyszczalnię gminną. Grożą za to ogromne kary i cofnięcie się ścieków do piwnicy.
Gdzie więc zrzucić wodę?
-
Rozsączanie w gruncie: Najlepsza opcja. Za zbiornikiem robisz „dziurawy” rurociąg lub zakopujesz plastikowe skrzynki (tunele), które powoli oddają wodę do ziemi.
-
Rów melioracyjny: Tylko jeśli masz pozwolenie wodnoprawne.
-
Kanalizacja deszczowa (burzówka): Wymaga projektu i uzgodnienia z gminą.
Jak działa syfon przelewowy i dlaczego jest ważny?
Syfon przelewowy wewnątrz zbiornika zapowiada przedostawaniu się do jego wnętrza gryzoni (szczurów) oraz przykrych zapachów z kanalizacji burzowej.
Przelew to otwarta rura wychodząca ze zbiornika. To autostrada dla szczurów i myszy, które szukają wody. Jeśli nie zamontujesz syfonu (specjalnie wygiętej rury, w której stoi woda) i kratki zabezpieczającej (klapy zwrotnej), możesz znaleźć w zbiorniku utopione zwierzęta. Rozkładające się ciało szczura skazi całą wodę – 5000 litrów do wylania i dezynfekcji. Syfon dodatkowo zbiera z powierzchni wody w zbiorniku kożuch (pyłki), który wypływa do rozsączania przy każdym przepełnieniu („skimming”).
Jak dobrać wielkość studni chłonnej do przelewu?
Wielkość studni chłonnej zależy od przepuszczalności gruntu; na piaskach wystarczy niewielki dół wypełniony żwirem, na glinach konieczna jest duża powierzchnia chłonna (skrzynki/tunele), aby woda zdążyła wsiąknąć podczas ulewy.
Nie ma jednej recepty. Na piasku woda znika natychmiast. Na glinie musisz zbudować „magazyn tymczasowy” za zbiornikiem. Skrzynki rozsączające są puste w środku (95% pojemności), kamień to tylko 30% pojemności na wodę. Jeśli masz glinę – nie oszczędzaj na skrzynkach. Jeśli przelew się „zatka” (ziemia nie przyjmie wody), woda wybije przy domu.
Podsumowanie
Zbiornik na deszczówkę to nie wiadro bez dna. Zawsze musisz mieć plan B na wypadek stulecia. Przelew awaryjny to najważniejsza rura w całym systemie – używana rzadko, ale ratująca ogród przed potopem, gdy przyjdzie nawałnica.
Artykuł napisany wraz z https://dometric.pl/
Artykuł sponsorowany