Strona główna
Dom i Ogród
Tutaj jesteś

Remont bez zamykania firmy? Czy nową wykładzinę można położyć na stare płytki?

artykuł 18

Dla właściciela sklepu, restauracji czy biura, remont podłogi to koszmar. Nie chodzi nawet o koszt materiału, ale o konieczność zamknięcia biznesu na tydzień. Kucie starego gresu, wynoszenie gruzu, wszechobecny pył, który osiada na towarze – to strata czasu i pieniędzy.

Dlatego coraz częściej klienci pytają: „Czy możemy po prostu przykleić nowe wykładziny obiektowe na to, co już leży?”. Odpowiedź brzmi: tak, jest to możliwe, ale wymaga zastosowania konkretnej chemii budowlanej. Jeśli zrobisz to „na skróty”, stara podłoga zemści się po kilku miesiącach.

Czy fugi wyjdą na wierzch? Problem „telegrafowania”

Bezpośrednie przyklejenie cienkiej wykładziny PCV na płytki ceramiczne jest błędem, ponieważ po czasie elastyczny materiał „osiądzie” w fugach, odwzorowując kratownicę starej podłogi na nowej powierzchni.

To zjawisko w branży nazywamy „telegrafowaniem”. Nawet jeśli kupisz grubą wykładzinę, pod naciskiem butów i mebli, elastyczne PCV z czasem wciśnie się w zagłębienia fug. Podłoga będzie wyglądać fatalnie. Aby temu zapobiec, konieczne jest „zgubienie” fug. Nie trzeba jednak skuwać płytek.

Procedura „Szybki Remont” krok po kroku:

  1. Gruntowanie: Na stare płytki (nawet te śliskie, szkliwione) nakłada się specjalny grunt z piaskiem kwarcowym (tzw. grunt szczepny). Tworzy on szorstką warstwę, do której wszystko się przyklei.
  2. Masa naprawcza: Fugi i ewentualne pęknięcia wypełnia się szybkoschnącą masą.
  3. Wylewka: Na całość wylewa się cienką warstwę (3-5 mm) masy samopoziomującej. Po wyschnięciu mamy idealnie gładką taflę, gotową na nową wykładzinę.

Cały proces zajmuje 2-3 dni, a nie 2 tygodnie (jak przy kuciu). Zero gruzu, zero hałasu młotów udarowych.

Opcja „Loose-Lay” – podłoga, którą kładziesz i gotowe

Jeśli nie możesz sobie pozwolić nawet na 2 dni schnięcia wylewki (bo np. sklep musi działać non-stop), ratunkiem są nowoczesne wykładziny obiektowe typu Loose-Lay (bezklejowe).

Są to bardzo ciężkie, grube panele winylowe, które mają specjalny, antypoślizgowy spód.

  • Jak to działa? Układasz je na starej, twardej podłodze (płytki, lastryko, parkiet) „na styk”.
  • Bez kleju: Nie smarujesz podłogi klejem. Panele trzymają się dzięki swojej wadze i tarciu.
  • Zaleta: Są na tyle sztywne, że małe fugi pod spodem nie „przebiją” na wierzch.
  • Czas: 100 metrów kwadratowych można ułożyć w jedną noc i rano otworzyć sklep dla klientów.

To rozwiązanie jest droższe w zakupie (materiał kosztuje więcej), ale odpada koszt kleju, gruntu, wylewki i robocizny za przygotowanie podłoża. W ostatecznym rozrachunku często wychodzi taniej.

Uwaga na drzwi!

Decydując się na układanie „warstwy na warstwę”, pamiętaj o jednym detalu: poziom podłogi się podniesie. Standardowa wykładzina z klejem i wylewką podniesie poziom o ok. 5-7 mm. System Loose-Lay to dodatkowe 5 mm. Sprawdź wcześniej:

  • Czy drzwi wejściowe/wewnętrzne da się otworzyć? (Często trzeba je podciąć lub wyregulować na zawiasach).
  • Czy nie powstanie niebezpieczny próg przy wejściu do toalety lub kuchni?

Podsumowanie

Nie bój się remontu bez kucia. Nowoczesna chemia budowlana pozwala na bezpieczny montaż nowych podłóg na starym podłożu, pod warunkiem, że jest ono stabilne (płytki się nie ruszają). Jeśli zależy Ci na czasie, zapytaj dostawcę o systemy Loose-Lay. To technologia stworzona właśnie po to, by robić remonty w jedną noc, bez paraliżowania pracy firmy.

Artykuł sponsorowany

Redakcja pekaespomaga.pl

Zespół redakcyjny pekaespomaga.pl z pasją odkrywa i opisuje tematy związane z domem, ogrodem, urodą, modą, zdrowiem i motoryzacją. Chcemy dzielić się wiedzą i inspiracjami, by nawet najbardziej złożone zagadnienia stały się proste i przydatne w codziennym życiu.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?